• Wpisów: 153
  • Średnio co: 20 dni
  • Ostatni wpis: 6 lat temu, 22:39
  • Licznik odwiedzin: 18 125 / 3148 dni
 
karigi
 
A oto pierwsze Coś - czyli niby - obraz, wykonany przeze mnie z wszystkiego, co było pod ręką.
Starem wyciągnięte ze strychu deski zeszlifowałam i wycięłam w różne zawijasy. Potem zbiłam je gwoździami, pomalowałam czarną bejcą, oraz czarną i metaliczno białą farbą akrylową. I na ta bazę mogłam już chlastać co się dało :), a więc:
- drzewo wycięte ze starego lustra
- gałęzie wygięte z aluminiowego drutu i pomalowane farbą w spraju;
- "owoce" ze szklanych kulek, przymocowane na gorący klej;
- kilka kulek filcowych, przyklejonych u dołu, dla większego zróżnicowania faktur.

A wszystko wieńczy malowana przeze mnie wprost na desce postać Królowej z Księżycowego Miasta. Koneserzy poznają, że Królowa przywędrowała do mnie wprost z mojego ukochanego obrazu Sętowskiego :)

Zwariowałam chyba >:D

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko znajomi Caretta mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego